
Śmierć starego króla Od dłuższego już czasu ludziom, którzy znali Czesława Miłosza, nasuwało się pytanie, jak to będzie, kiedy Miłosza zabraknie. On zaś trzymał się mocno, nadal oddając się pisarstwu w Krakowie, w wieku dziewięćdziesięciu paru lat, w mieszkaniu, w którym miałem zaszczyt odwiedzić go dwukrotnie.
Za pierwszym razem nie opuszczał łóżka, zbyt słaby, aby uczestniczyć w konferencji zorganizowanej na jego cześć,...
|