|
Jesteś tu: Strona główna
|
|
Wieczory poetyckie
|
Wieczory poetyckie
|
|
Za nami już wszystkie wieczory poetyckie. Wisława Szymborska, Seamus Heaney i Tomas Venclova byli bohaterami pierwszego wieczoru w wypełnionej po brzegi Operze Krakowskiej. Licznie zgromadzona w Kościele św. Katarzyny publiczność miała okazję wysłuchać kilku wierszy przeczytanych i nagranych specjalnie dla Festiwalu im. Czesława Miłosza przez nieobecnego Dereka Walcotta. Niezwykłe interpretacje wierszy Ko Una, premierowe dla polskiej publiczności wiersze Christophera Reida i poezje Adama Zagajewskiego wypełniły dalszą część wieczoru. W Synagodze Tempel spotkają się Aharon Shabtai, Hans Magnus Enzensberger, Jiri Gruša i ich tłumacze. Spotkanie poprowadził Andrzej Jagodziński. Na zakończenie wieczorów, rozpoczętego w piątek lekturą ulubionych wierszy Patrona Festiwalu, sam Czesław Miłosz przeczytał kilka swoich wierszy, symbolicznie kończąc Festiwal swojego imienia. |
|
|
Spotykamy się we środę (15 czerwca) o godz. 12.00 przed CORT! Podczas 2. Festiwalu Czesława Miłosza Nosiciele poezji spotkali się w Pawilonie Miłosza, aby wspólnie czytać poezję i odnaleźć drugą połowę cytatu ze swojej koszulki. Przeszkodziła nam jednak ulewa. Teraz - spotykamy się ponownie!
Serwis Polityka.pl opublikował rozmowę z niedawnym gościem naszego festiwalu, Johnem Grayem. W wywiadzie "Zgiełk religii" brytyjski filozof mówi: Miłosz miał przenikliwą intuicję, kiedy pisał o „zgiełku religii”. Tylko wtedy to był nieco inny zgiełk niż obecnie. Tamten z lat 60., epoki kontrkultury, był mniej szkodliwy. Wtedy nie zabijano ludzi na tle religijnym. Rozdawano ludziom kwiaty.
W niedzielę zakończył się 2. Festiwal im. Czesława Miłosza. Na kolejną edycję przyjdzie nam trochę poczekać. Tymczasem zapraszamy do oglądania zdjęć, czterech reportaży oraz dziewięciu retransmisji z wybranych wydarzeń festiwalowych zamieszczonych na naszej stronie w zakładce 2. Festiwal Miłosza.
Ostatni dzień 2. Festiwalu Miłosza to wspaniały finał tygodnia przygód z wyobraźnią poetycką. Wszystko zaczęło się nie najlepiej. Zimna i deszczowa niedziela nie dawała nadziei na flashmob. „Nosiciele poezji” mieli połączyć ideę sięgania po poezję (ideę, w którą wszyscy chcemy wierzyć) z praktyką spontanicznej i niezobowiązującej zabawy (praktyką, którą w konsumpcyjnym świecie coraz trudniej rozpoznać). „Błyskawiczny tłum” tym razem zbliżyć miała poezja Czesława Miłosza.
Gorąca debata o miejscu urodzenia oraz wiersze o naturze, temacie tak bliskim Czesławowi Miłoszowi - wypełniły kolejny festiwalowy dzień. Popołudniowa dyskusja o miejscu urodzenia – zgodnie z przewidywaniami – była okazją do zderzenia różnych poglądów na temat tożsamości i kondycji współczesnego świata. Kwestii do podjęcia i dyskusji było całe mnóstwo, zwłaszcza że zaproszeni na panel reprezentowali różne punkty widzenia.
Kolejny dzień 2. Festiwalu Miłosza upłynął głównie pod znakiem przekładu. Sprawy Miłoszowe, „gospodarza polskiej literatury”, stały się pretekstem do szerszego namysłu nad rolą literatury polskiej w świecie.

|
|